Zabrali dzieci, bo ktoś anonimowo zgłosił, że rodzice o nie nie dbają- Gazeta Lubuska


Jugendamt w piątek zabrał trójkę dzieci rodzicom mieszkającym w Berlinie. Powodem było anonimowe zgłoszenie o rzekomym biciu dzieci i nadużywaniu alkoholu. Rodzice twierdzą, że nigdy żadnego dziecka nie uderzyli, a matka dzieci nie pije alkoholu w ogóle.

Piotr Kostrz z Koszalina i Irena Kulka z Sulęcina od 8 lat mieszkają razem w Berlinie. Mają trójkę dzieci w wieku od 10 miesięcy do 3,5 lat. Kiedy zabierano im dzieci, nie wiedzieli, co się dzieje. Jak twierdzą, kochają je nade wszystko i nigdy by ich nie skrzywdzili.

Bo było zgłoszenie… – W poniedziałek przyszły do nas dwie kobiety. Syn się bawił, córka oglądała telewizję, a żona karmiła najmłodsze dziecko. Zapytały, czy mogą wejść – opowiada pan Piotr. – Wpuściłem je do mieszkania. Okazało się, że są z Jugendamtu. Powiedziały nam, że dostały anonimowe zgłoszenie o tym, że w domu są bite dzieci i nadużywany alkohol. Kazano w środę stawić się do ich placówki – dodaje. Zgodnie z poleceniem rodzice stawili się w środę w Jugendamcie. – Kazano nam coś podpisać, coś, czego nawet tłumaczka nie mogła przetłumaczyć. Nie podpisaliśmy. Dla nas to wszystko było jednym wielkim nieporozumieniem – mówi pan Piotr. W piątek panie przyszły z policją i dzieci zabrano. – Płakały dzieci, płakaliśmy my – mówi nam pani Irena. – Teraz dzieci na pewno tęsknią i płaczą po cichutku, bo się boją. Nawet nie mam siły o tym myśleć. Boże, jak to się mogło stać?! – dodaje z płaczem.

Szukają pomocy Rodzice z prośbą o pomoc zwrócili się do międzynarodowego stowarzyszenia przeciw dyskryminacji dzieci w Niemczech. – Jestem przekonany, że wyrwiemy te dzieci ze szponów Jugendamtu, bo zarzut jest budowany na podstawie anonimowych donosów – mówi Marcin Gall ze stowarzyszenia. – Mamy do czynienia z anonimowym donosem, czyli brakiem potwierdzonego zarzutu. Sprawa jest rozwojowa. Jak twierdzi M. Gall, sprawę w swoje ręce wziął adwokat Stefan Nowak, dzięki któremu już wiele dzieci wróciło z rąk Jugendamtu swoich rodziców. Powiadomiona jest także ambasada RP w Berlinie. Rodzice zwrócili się także do nas o pomoc w nagłośnieniu tematu. Liczą na to, że rozgłos pomoże w odzyskaniu dzieci zarówno im, jak i innym rodzicom w podobnej sytuacji.

Czytaj więcej: https://gazetalubuska.pl/zabrali-dzieci-bo-ktos-anonimowo-zglosil-ze-rodzice-o-nie-nie-dbaja/ar/13695730?fbclid=IwAR1jU8-GFzerPNHDGd8LWVAqvShAVTbDzAxmQ9tkAJUjyYrZAQf42XyK7mk

Dodaj komentarz