Wywiad z Marcinem Gallem, Prezesem Międzynarodowego Stowarzyszenia Przeciw Dyskryminacji Dzieci w Niemczech. Link -https://dojczland.info


Po krótkiej przerwie zapraszam do lektury kolejnego niezwykle ważnego wpisu z cyklu „Wywiady z emigrantami”. Tym razem zachęcam do poznania Pana Marcina Galla, założyciela Międzynarodowego Stowarzyszenia Przeciw Dyskryminacji Dzieci w Niemczech. Pomagającego w szczególności Polakom w sprawach dotyczących ingerencji Jugendamtu w rodzinę oraz sprawy około rozwodowe.

Panie Marcinie wszystko się od czegoś zaczyna, proszę powiedzieć, co było inspiracją dla Pana, aby powołać Fundację?

Powstanie Stowarzyszenia, było zainspirowane, jak to w życiu bywa własnym doświadczeniem. Byłem pierwszym człowiekiem w Niemczech, który wygrał swój proces rodzinny o dzieci przed niemieckim Sądem bez poparcia Jugendamtu. Wtedy broniłem się przed zabraniem władzy rodzicielskiej do syna w wieku 4 lat i córki wtedy 2-letniej. Dobraliśmy z Adwokatem panem Stefanem Nowak, fachowcem prawa rodzinnego bardzo dobrą strategie własnej obrony. Moja walka wtedy trwała łącznie około trzech lat. Organizacja Jugendamt razem z matką moich dzieci mieli postawiony wniosek o zabranie
mi władzy rodzicielskiej. Ja postawiłem wniosek o model zmienny, czyli tak, żeby mimo rozwodu dzieci miały dobry i równy kontakt z obojgiem rodziców. Sędzia ostatecznie stwierdził, że mój wniosek jest korzystny dla prawidłowego rozwoju moich dzieci i odniósł
się krytycznie do wniosku i uzasadnienia Jugendamtu. W tamtym czasie nastąpiła też
w mojej sprawie zmiana pracownika tej organizacji, gdyż poprzedniej osobie udowodniłem kompletny brak profesjonalizmu i stronniczość.

Pozytywny finał mojej sprawy dał mi motywacje do niesienia pomocy innym rodzicom zawikłanym w różnego rodzaju problemy rodzinne. Stwierdziłem, że odkryłem receptę na „złośliwego raka”, czyli chorobę śmiertelną, jaką był Jugendamt, którego decyzje o zabraniu władzy rodzicielskiej czy odebraniu dziecka wiązały się z wykonaniem wyroku. Pamiętajmy, że w przed rokiem 2000 nikt nie opublikował publicznie informacji o możliwości podważenia decyzji Jugendamtu w Sądzie.

Warto na koniec zaznaczyć, że model zmienny w mojej sprawie funkcjonował ponad 10 lat do obojgu dzieci. Dzisiaj moja córka ma 13 lat i od czasu ukończenia 12 roku życia mieszka tylko u mnie, gdyż taka była jej decyzja. Mój syn dzisiaj ma 15 lat i dla niego model zmienny funkcjonuje cały czas. Nie chciałbym poruszać moich prywatnych spraw, ale nawiązując do tego pytania, warto wyjaśnić, że Aleksandra (córka) miała konflikt z jej Mamą, dlatego postanowiłem córkę wysłać na terapie psychologiczna w celu poprawienia dobrych relacji z jej matką. W moim interesie leży, żeby moje dzieci miały dobry kontakt z obojgiem rodziców, gdyż to wpłynie tylko pozytywnie dla ich prawidłowego rozwoju.

Proszę nam zdradzić jakie najważniejsze zadania stawia Pan przed fundacją
w najbliższej przyszłości?

Nasza organizacja pozarządowa nie stawia i nie planuje żadnych zadań, gdyż nasza praca jest uzależniona od problemów rodziców i zgłaszanych do nas spraw. Ja najbardziej cieszyłbym się, gdybyśmy mogli stwierdzić i uznać problem Jugendamtu w Niemczech
za niebyły, no ale na dzień dzisiejszy niestety tak nie jest…

Naszym nadrzędnym celem zawsze było pomaganie rodzicom w sprawach dotyczących ingerencji Jugendamtu w rodzinę, czy sprawy około rozwodowe, albo w trybie Konwencji Haskiej.

Jaka jest obecnie skala działań stowarzyszenia? Na jakie wsparcie może liczyć osoba prosząca o pomoc?

Pomagamy na płaszczyźnie, politycznej, medialnej, psychologicznej i prawnej współpracując z wieloma specjalistami w zależności od zapotrzebowania w danej sprawie.

Jakimi sukcesami może pochwalić się dotychczas Stowarzyszenie?

Pomogliśmy wielu osobom niezależnie od pochodzenia etnicznego, mimo to, że jesteśmy organizacją polonijną, dla której nadrzędnym celem jest pomagać naszym rodakom.
Sporo naszych wygranych spraw jest znanych w przestrzeni publicznej, a także nagłaśniana przez media. Ponadto można też poczytać na ten temat na naszej stronie internetowej: http://dyskryminacja-berlin.de/.

Proszę powiedzieć, z jakimi organizacjami współpracujecie?

Nasze Stowarzyszenie współpracuje z wieloma organizacjami czy osobami, które są aktywnie zaangażowane w pomoc Polonii Niemieckiej. Myślę, że warto wymienić z nazwy Stowarzyszenie SOS Porwania Dziecka pana Thomasa Karzełka, z którą współpracujemy
od niedawna, a jej celem jest zwalczanie uprowadzeń rodzicielskich czy organizacji przestępczych namawiających do karalnych, bo za takie są uznane w kodeksie prawa karnego uprowadzenia dzieci przez rodziców.

Jak wygląda współpraca Stowarzyszenia z mediami?

Jesteśmy otwarci dla mediów i dziennikarzy, chociaż nie wszystkie nasze sprawy dajemy
do nagłośnienia czy publikacji. Współpraca, jeżeli tak to można określić, jest zależna od zapotrzebowania w danej sprawie. Tutaj nie można mówić o takiej otwartej, jak to pani nazwała współpracy, gdyż media są niezależne i ich celem jest pokazywanie opinii publicznej obiektywnej oceny danej sprawy. Nasze Stowarzyszenie ceni sobie rzetelnych i niezależnych dziennikarzy, pokazujących obiektywnie prawdę. Na koniec warto zaznaczyć, że naszymi przypadkami często interesują się dziennikarze oraz opinia publiczna.

Pięknie Pan to wszystko ujął. A na koniec proszę nam zdradzić, jakie plany i marzenia ma fundacja na przyszłość?

Częściowo na to pytanie dałem już odpowiedź. Odniosę się tylko do marzeń Stowarzyszenia i moich osobistych dotyczących pracy na rzecz Polonii Niemieckiej.

Marzeniem naszym jest być jeszcze bardziej skutecznym w działaniu i pomaganiu, bo z tego mamy największą satysfakcję.

Dziękuję bardzo za tak ważną rozmowę i poświęcony mi czas.

 

Z  Prezesem Stowarzyszenia Marcinem Gallem rozmawiała Dorota Migas, właścicielka strony Polka w Bawarii.

Link – https://dojczland.info/wywiad-marcinem-gallem-wlascicielem-miedzynarodowego-stowarzyszenia-przeciw-dyskryminacji-dzieci-niemczech/

Dodaj komentarz